W połowie stycznia napisała do mnie Mama Ósmoklasistki zaniepokojona wynikiem próbnego egzaminu ósmoklasisty z angielskiego. Nie wyglądało to optymistycznie – 25% poprawnych odpowiedzi.

Po zajęciach próbnych, Ósmoklasistka zdecydowała, że chce ze mną pracować. Plan był prosty: omówienie arkusza i zadań egzaminu, określenie mocnych i słabszych stron zdającej, powtórzenie słownictwa i gramatyki (działami), ćwiczenie wszystkich typów zadań objętych egzaminem. Do tego zadania domowe co zajęcia (przesyłane do mnie do sprawdzenia i omawiane na zajęciach). Speaking wplatany pomiędzy ćwiczenia na zajęciach – na egzaminie go nie ma, ale zawsze warto poćwiczyć mówienie.

Pierwsze efekty przyszły podczas marcowego egzaminu próbnego. Z pisania udało się uzyskać 5 pkt. (przy „mocnych”-jak to określiła moja Uczennica – dwóch z pierwszego egzaminu), a z całego egzaminu już 55%. Dodam, że pracowałyśmy od początku lutego, a egzamin odbył się w połowie marca.

Dalsza regularna praca przyniosła 67% z egzaminu czerwcowego i 8 punktów z pisania!:)

Współpracowałyśmy od początku lutego. Ostatnie zajęcia odbyły się tydzień przed egzaminem. Zajęcia przez Google Meet, 2×45 min.

Kolejny raz okazało się, że systematyczna praca, nawet w zdawałoby się krótkim okresie, przynosi pozytywne rezultaty.

A ty zaplanowałeś już swoje przygotowania do egzaminu?

Image by Shad0wfall from Pixabay