Jedno z najtrudniejszych słów na egzaminie

Tytuł mojego wpisu trochę przewrotny, ale wynika z moich obserwacji jako egzaminatora i weryfikatora. Co jakiś czas na egzaminie (matura, ósmoklasisty, wcześniej gimnazjalny) pojawia się zadanie, w którym trzeba opisać swój udział bądź wygraną w konkursie (lub innego uczestnika): „wziąłeś udział w konkursie”, „oglądałeś finał konkursu”, „wygrałeś konkurs”. W pracach można (nawet niestety dość często) znaleźć słowo concurs, które ma oznaczać konkurs. Czy tak jest? Sprawdźcie mój wpis.

Concur oznacza zgadzać się, mieć tę samą opinię. Stąd forma concurs będzie oznaczała, że on/ona zgadza się. Czy informacja o konkursie zostanie przekazana? Niestety nie.
The discovery made by thse scientists concurs with their previous findings.

Jeśli po raz kolejny pojawi się podobne zadanie użyjcie słowa competition (konkurs, zawody).
I took part in a doughnut eating competition.
She entered a poem competition.
We participated in a dance competition.

Unikajcie słowa start. Nie będzie ono poprawne w tym kontekście. Tu przydadzą się wam, na przykład, czasowniki take part, enter lub participate.

Na marginesie tego wpisu: jak powiedzieć „startować na prezydenta” (czasami pada takie sformułowanie, na przykład w kontekście obecnie kampanii w USA)?

Można powiedzieć run for president. Start for president lepiej nie😉

Mam nadzieję, że trochę wam pomogłam tym wpisem.
Jeśli macie wątpliwości piszcie, komentujcie. Mam jeszcze wolne terminy za zajęcia online.

Zdjęcie główne: pixabay.com

A co ty musisz dziś zrobić? Must i have to

‘I must do it.’, a może ‘I have to do it.’? Przyjrzyjmy się dziś tym czasownikom.
Must i have to oznaczają „musieć”.
Czasami możemy użyć ich zamiennie. Np. ‘It’s late. I must/ have to go.

Różnica między nimi bywa istotna.
Must jest osobiste – będzie tu wyrażona opinia osoby mówiącej.
You must come to visit us more often.
I haven’t been to the movies for ages. I must go one day.

Have to pomaga wyrazić wszelkie fakty, przepisy, nakazy. Musisz coś zrobić ponieważ taka jest zasada lub sytuacja.
You have to turn right at the traffic lights. Look at the signs!
My knee is in bad shape. I have to make a doctor’s appointment.
Ann can’t meet us tonight. She has to work late.

Pamiętajcie, że formy must możecie użyć jeśli dotyczy to teraźniejszości lub przyszłości (zdania twierdzące!), ale NIE przeszłości.
They must hurry now.
We must visit this restaurant tomorrow.

Have to pomoże wyrazić wszystkie inne formy czasowe.
I had to stay longer at work yesterday.
Have you ever had to complain at a restaurant.
They might have to meet their chairperson.

Jeśli chcecie stworzyć pytanie lub przeczenie, to będzie wam potrzebny czasownik have to i operatory do/does/did.
What do you have to do after work tomorrow?
When did you have to meet Ann?
She doesn’t have to work on Fridays.

Pamiętajcie, że mustn’t i don’t have to nie oznaczają tego samego.


You mustn’t do something oznacza, że NIE WOLNO wam tego zrobić.
You mustn’t touch that red button.
You mustn’t tell anyone.

You don’t have to something oznacza, że NIE MUSICIE, NIE POTRZEBUJECIE czegoś robić.
I don’t have to get up early tomorrow.
He doesn’t have to work hard.

Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam wam te dwa czasowniki. W razie wątpliwości zawsze możecie zostawić komentarz.

Jak ogarnąć past perfect?

Past before past, czas zaprzeszły. Kolejna konstrukcja, do której nie mamy odniesienia w polskim.

Krótka historyjka na początek, a później objaśnię zastosowanie czasu past perfect.
Tom and Gina both visited Anna last Saturday, but they didn’t see each other. Tom came at 10 am and left at noon. Gina arrived at 1 pm. So when Gina came to Anna, Tom wasn’t there. He had already gone home.

Czasu past perfect używamy gdy chcemy przekazać, podkreślić, że jedna czynność wydarzyła się przed inna w przeszłości.

Czyli tą „starszą” wyrazimy past perfectem właśnie.

Zdania tworzymy przy pomocy czasownika posiłkowego ‘had’ i formy past participle. W przypadku przeczeń będzie to forma ‘had not = hadn’t’. A w przypadku pytań zastosujemy inwersję.

Przeanalizujcie przykłady:

I had visited my friends before I left for Berlin.
She had done her homework before she went to sleep.
They had sold their house before they bought a new one.

I hadn’t been there before I met you.
He hadn’t read this book before I got it for my birthday.
They hadn’t had a cat before they adopted this one.

Had they redecorated this flat before they moved in? Yes, they had.
Had she packed her suitcase before Gina arrived? No, she hadn’t.

Z wyróżników mamy before, after, when, as soon as.
Zdań z ‘before’ jest już kilka w tym wpisie.

Sprawdźmy kilka przykładów z pozostałymi:

After they had moved in, their neighbors became very noisy.
I realized I had forgotten my umbrella as soon as I returned home.
When she got back to the shop, herb ag had already been gone.
We were shocked after our manager had announced her decision.

Pamiętajcie!

  • po after – past perfect
  • po before, when, as soon as – past simple

Jeśli potrzebujecie przećwiczyć tę konstrukcję zajrzyjcie tu i tu.

Jeśli macie wątpliwości – piszcie!

Plany na nowy rok szkolny – be going to

Kupiłam już kalendarz na 2021 rok. Optymistycznie?;)
A tak na poważnie, to większość już pewnie po urlopach, a rok szkolny (i akademicki) już za chwilę. Zapewne znajdą się tu uczniowie którzy rozpoczynają naukę w nowych szkołach, klasach, czy rozpoczną przygotowania do matur czy egzaminu ósmoklasisty. I mają swoje określone plany i zamierzenia.
Ci z nas, którzy wrócili z urlopów (z nową energią, mam nadzieję) też mają jakieś pourlopowe plany i zamierzenia związane ze swoją pracą zawodową.

Zamierzenia po angielsku wyrażamy przy użyciu ‘be going to’.

Zdania tworzymy podobnie jak w present continuous.

• twierdzące (podmiot + to be + going to + bezokolicznik)
I am going to work less.
He is going to be the best student in class.
We are going to send our reports on time.

• przeczenia (podmiot + to be + not + going to + bezokolicznik)
I’m not going to talk to them about my failures.
She isn’t going to work here any longer.
You aren’t going to take part in all the competitions.

• pytania (to be + podmiot + going to + bezokolicznik)
Are you going to read all the obligatory books? Yes, I am./ No, I’m not.
Is she going to get promoted? Yes, she is./ No, she isn’t.
Are they going to quit their job? Yes, they are./ No, they aren’t.

Do wyrażenia planów i zamierzeń możemy też użyć czasownika ‘intend’ (=zamierzać).
I intend to work less.
She intends to be the best student in class.
They don’t intend to be late.

A jakie są wasze plany na nadchodzący rok szkolny/ akademicki? Lub resztę roku 2020 po urlopach?

Zdjęcie główne: pixabay.com

Staycation czy workation? A może żadne z nich?

Staycation czy workation? Jakie opcje wybieraliście na urlop w tym roku? Znacie różnicę między tymi określeniami? Chyba łatwo się domyślić😊

Staycation to wakacje, które spędza się w domu lub w jego pobliżu zamiast podróżowania w inne miejsca (to Cambridge Dictionary). Ten sam słownik podaje fajny przykład:

It’s easy to have a staycation in a place like New York City.

Workation to czas spędzony poza biurem, który pozwala na pracę zdalną połączoną z czasem wolnym. Na przykład, spędzamy wakacje na Bali, pracując przez część dnia.

Staycation vs. workation

W tym roku z przyczyn (nie)obiektywnych zrezygnowałam z podróży i zdecydowałam się na staycation. Z przykładowego zdania w Cambridge Dictionary wiemy, że łatwo spędzić staycation w NYC. A jak spędziłam swój urlop w Poznaniu?

Miałam to szczęście, że kilka dni mogłam spędzić na ROD(os)😉 Odwiedziłam też kilka ulubionych miejsc w mieście. A także kilka, których nie miałam czasu odwiedzić wcześniej.

Z ulubionych miejsc to oczywiście Cytadela. Rano (przed 9) niewiele osób odwiedzało ten park. Naliczyłam 14 wiewiórek!

Jedna z 14 napotkanych wiewiórek na Cytadeli

A w Ogrodzie Botanicznym rano można fotografować przestrzenie bez uwieczniania innych spacerowiczów.

Ogród Botaniczny

Z nowych miejsc – Szachty. Ciekawe miejsce na spacer lub rower. Koniecznie wejdźcie na wieżę.

Widok z wieży na Szachtach w stronę os. Kopernika
Wieża na Szachtach

Poświęciłam też trochę czasu na swoje hobby.

Papryka konserwowa:)

Tak, zgadliście. Od kwietnia do października moja kuchnia przypomina małą przetwórnię😉 W urlopie ogarnęłam konserwową paprykę, powidła i ketchup😊

Urlop inny niż zwykle, ale zdecydowanie nie gorszy:) A jak wy spędziliście swoje urlopy? Mam nadzieję, że nie było to workation.

Czas na gotowanie!

Dziś (przy okazji urlopu) krótki wpis😊

W ubiegłym tygodniu przyznałam, że z prac domowych zdecydowanie wybieram prasowanie i gotowanie. Sposobów na przygotowanie jedzenia jest wiele. Tak jak i angielskich czasowników opisujących jak to jedzenie przygotować. Nie tylko siekamy, kroimy na plasterki czy opiekamy. Możemy grillować, odgrzewać, piec czy też trzeć na tarce. Ściąga poniżej.

Czasowniki związane z gotowaniem

Jako, że urlop spędzam w tym roku na ROD(os) (kto wie, ten wie jak rozszyfrować😉) przyszedł czas na odpalenie grilla. W wersji mięsnej i bezmięsnej (do wyboru – obie opcje udokumentowane).

Mięsny szaszłyk

Zostawiam wam też przepis na moją marynatę.

Marynata – przepis do zmodyfikowania:)

Odpoczywajcie, korzystajcie (z głową) z wakacji!

O pracach domowych i … sprzątaniu słów kilka

Weekend zaczęłam niemalże standardowo. Od sprzątania mieszkania (wiadomo – sobota😉). Sprzątać nie lubię, ale … lubię jak jest posprzątane. Więc robię to regularnie (żeby nie było). Duży mój szacunek dla wszystkich osób, które sprzątają w firmach, szkołach czy instytucjach.

Z prac domowych najbardziej lubię (ale tak na serio) gotowanie i prasowanie. Jeśli chodzi o sprzątanie, to są takie czynności, których serdecznie nie znoszę. Ale zrobić je trzeba żeby z poziomu kanapy napawać się lśniącą podłogą.

Mój numer jeden z najmniej ulubionych to odkurzanie (odkurzaczem😉). Brytyjczycy powiedzą ‘do the hoovering’ a Amerykanie ‘do the vacuuming’.

Mój wróg numer dwa to mopowanie. Ale wiadomo: jak trzeba to trzeba. Wymówek brak.

Mycie okien też nie jest fajne, ale ta czynność gości w moim kalendarzu nie tak często😊

Pozostałe czynności, łącznie z ogarnięciem łazienki, są spoko.

A wy lubicie sprzątać i prace domowe generalnie? Które sprawiają wam trudność, a które są OK? Dajcie znać w komentarzu.

Ściąga z pracami domowymi

Zdjęcie główne: pixabay.com

Po Polsce subiektywnie (część 5) – Poznań

Powiecie, że miało być nietuzinkowo po Polsce, a ja wam tu o dużym mieście piszę. Poznań to moje rodzinne miasto. Czasami słyszę, że jest to miasto kompaktowe: nie bardzo duże (można w miarę sprawnie przemieścić się z jednego końca na drugi tramwajem lub rowerem), z usługami, szkolnictwem czy służbą zdrowia na dobrym poziomie i w miarę łatwym dostępem, z imprezami kulturalnymi czy sportowymi, fajnymi miejscami gdzie można dobrze zjeść i wypić aromatyczną kawę, z przyjemnymi miejscami do odpoczynku. I ja się z tym zgadzam. Postaram się przedstawić kilka nietuzinkowych miejsc, które być może zechcą odwiedzić przybywający do Poznania. Nie będą to miejsca, do których sentymentalnie mam słabość bo musiałabym was zabrać w zakątki na Wildzie i na Dębcu, gdzie spędzałam czas jako mały gzub*, ale coś bardziej oczywistego i łatwiej dostępnego:)

Cytadela – moje ulubione miejsce na spacery o każdej porze roku (mam nadzieję, że Ogród Botaniczny się nie obrazi). Cytadela to nie tylko przestrzeń. Muzeum Uzbrojenia poleca się do odwiedzenia. Oraz „Nierozpoznani” – rzeźby Magdaleny Abakanowicz. W okresie wiosenno-letnim wiele nasadzeń przyciąga wzrok i zachęca do robienia zdjęć. Warto odwiedzić rozarium – oprócz kolorowych widoków wyraźnie czuć zapach wielu krzewów różanych. Na Cytadeli można spotkać zająca czy lisa. I mnóstwo wiewiórek (mają swój „rewir”, ale musicie go odkryć sami – podpowiem, że w niedalekim sąsiedztwie placu zabaw). W przerwie między poszukiwaniem wiewiórek, a podziwianiem kolorowych kwiatów możecie zjeść obiad lub napić się kawy. Nie opuszczając terenu parku.

Cytadela wiosną
Wiewióra (lub wiewiór) na Cytadeli

Wzgórze Przemysła z Muzeum Sztuk Użytkowych (bardzo blisko Starego Rynku) – Muzeum prezentuje sztukę użytkową od średniowiecza do czasów współczesnych na 1500 m² (co jest ewenementem na skalę kraju). Będąc już w Muzeum koniecznie zajrzyjcie na wieżę widokową (jest winda, ale polecam schody – bardziej docenicie widok;)).

Zamek Przemysła

Rogalowe Muzeum Poznania przy Starym Rynku – oprócz ziemniaków, Poznań słynie też z rogali świętomarcińskich, o których więcej dowiecie się w Muzeum. Ale nie tylko o nich ponieważ Rogalowe Muzeum Poznania to „żywe centrum poznańskich tradycji i kultury”. Tu z pewnością więcej dowiecie się o Poznaniu, jego historii, tradycjach i ludziach. Można własnoręcznie zrobić rogala! I go zjeść:) Są pokazy po angielsku.

W Poznaniu mamy też – i na pewno nie będziecie zaskoczeni – muzeum ziemniaka. Poznańskiego Muzeum Pyry jeszcze nie odwiedziłam, ale jeśli będziecie/byliście, to dajcie znać w komentarzu czy warto.

Mam nadzieję, że trochę was zainteresowałam:)

Zachęcam was też do zajrzenia w miejsca, które zwykle opisywane są i polecane odwiedzającym Poznań, takie jak Stary Rynek czy Ostrów Tumski (zajrzyjcie też na Śródkę – wystarczy przejść przez Most Jordana nad Cybiną).

Jeśli będziecie około godz. 12 na Starym Rynku (każdego dnia), to wpadnijcie zobaczyć koziołki. Niby nic, a mnie zawsze cieszy (chyba najbardziej reakcja turystów:)).

*dzieciak w gwarze poznańskiej

Zdjęcie główne – widok z wieży na Wzgórzu Przemysła

Przyimki, które łatwo pomylić

W dzisiejszym wpisie pozostajemy przy różnicach. Mam dla was dwie pary przyimków.

Pierwsza z nich to ‘opposite’ i ‘in front of’.

Za Cambridge Dictionary:

  • ‘opposite’ – naprzeciwko (= w pozycji zwróconej do kogoś lub czegoś, ale po drugiej stronie)
    There is a bus stop opposite my apartment building. (= across the street)
  • ‘in front of’ – przed (= blisko przodu kogoś lub czegoś)
    There is a bus stop in front of my apartment building.

Druga to ‘between’ i ‘among’.

  • ‘among’ – użyjemy gdy chcemy powiedzieć, że coś się znajduje wśród (lub pomiędzy) grupy, tłumu lub masy rzeczy, których nie możemy wyodrębnić.
    His cabin was hidden among the trees.
  • ‘between’ – jako ‘pomiędzy’ zastosujemy dla dwóch lub więcej osób lub rzeczy, które można wyodrębnić lub rzeczy/ osoby są po dwóch stronach.
    Anna was standing between Julie, Tom and Sue.
    The lake is situated in the valley between high mountains.

Jeśli są jakieś wyrażenia, które sprawią wam trudność lub macie jakieś wątpliwości  z nimi związane, to dajcie znać w komentarzu.

Zdjęcie: pixabay.com

Słownictwo, które łatwo pomylić

Czy zdarzyło wam się kiedyś użyć słowa, którego polskie znaczenie znaliście, ale zastosowanie w kontekście już nie?
Dziś zestawienie czterech par, które potrafią (negatywnie) zaskoczyć.

Pierwsza z nich to ‘trnaslate’ i ‘explain’. Przygotowując tłumaczenie tekstu czasami nie do końca wiem, co autor chciał przekazać. W takich przypadkach zwykle proszę o przetłumaczenie zdania lub wyrażenia. Co zwykle otrzymuję w informacji zwrotnej? Wyjaśnienie. Okazuje się, że i po polsku potrafią sprawić problem.


translate – przetłumaczyć
His book has already been translated into English and Spanish.
I need to translate this page by tomorrow.

explain – wyjaśnić, (wy)tłumaczyć
Can you explain this situation?
The teacher has explained the theory to his students.

Druga para to ‘get addicted (to)’ and ‘become dependent on’ jako uzależnić się od czegoś lub kogoś. Tu zdecydowanie potrzebujemy kontekstu.

get addicted to – uzależnić się od np. używek
It is easy to get addicted to fast food.
She got addicted to fitness.

become dependent on – uzależnić się od = być zależnym od
Our company became dependent on supplies from only one source.
He became financially dependent on his brother.

Trzecia para to ‘pożyczyć’ – ‘lend’ i ‘borrow’.

lend – pożyczyć komuś
My dad lent mi his car yesterday.
I can lend my umbrella to you.
Can you lend me your book?

borrow – pożyczyć od kogoś
Don’t borrow money from a bank if you really don’t have to.
Can I borrow that book from you?

Ostatnia, czwarta para, to ‘learn’ i ‘teach’. Zdarza się wam je pomylić?

teach – nauczać, uczyć kogoś
I’ve been teaching English for 20 years.
He taught himself how to cook.

learn – uczyć się
I’m learning to drive. My brother is teaching me.
She’s been learning English for 10 years.

Jeśli jest jakaś para słów w angielskim, która sprawia wam problem – napiszcie w komentarzu jeśli potrzebujecie wyjaśnienia.

Zdjęcie: pixabay.com