Opis miejsca z have got?

Opis miejsca: pokoju, wynajmowanego mieszkania, czy wakacyjnej miejscowości. Z pewnością wielu z was zdarzyło się opisywanie różnych miejsc w ramach zadania domowego z angielskiego lub sprawdzianu.

Jak wykonać taki opis? Najlepiej używając there is lub there are.

There is i there are używamy do stwierdzenia, że ktoś lub coś jest/istnieje.

Wybór którego z wyrażeń użyć jest determinowany przez rzeczownik, który występuje po danej formie czasownika: is lub are.

Tu ciekawostka: na pewno zauważyliście, że zwykle rzeczownik występuje przed czasownikiem w zdaniu angielskim. Tu jest odwrotnie.

There is użyjemy z rzeczownikiem w liczbie pojedynczej, a there are w mnogiej.

There is a table next to the window.
There is a coffee table between the armchairs.
There are two armchairs in this room.
There are three plants in front of a fireplace.

A co jeżeli chcemy wymienić kilka przedmiotów w naszym opisie (a table, a lamp, a sofa, a mirror, and a TV)?

Mimo tego, że w moim zdaniu będzie wymienionych pięć różnych przedmiotów, zacznę je od…there is (rzeczownik bezpośrednio po czasowniku jest w liczbie pojedynczej).

There is a table, a lamp, a sofa, a mirror, and a TV in the living room.

Chciałam też zwrócić uwagę na polskie tłumaczenie – szczególnie jeśli mowa o przeczeniach.

Po polsku powiemy: Nie ma telewizora w tym pokoju. (czyli użyłam czasownika mieć), a przetłumaczymy: There isn’t a TV in this room.
Po polsku: Nie ma żadnych ręczników w łazience. (znowu mieć), po angielsku: There aren’t any towels in the bathroom.

Zdjęcie główne: Rudy and Peter Skitterians z Pixabay

Since = ponieważ?

Jak użyć since?

Pierwsze zastosowanie, które zapewne nasuwa się wam automatycznie to z czasem present perfect, „w parze” z for.

We have had this car since last year.

Since Ann was a girl, she has been afraid of wasps.

Jednak since powinno kojarzyć się nie tylko z czasem present perfect.

Można go również użyć jako spójnika, który wprowadza wyjaśnienie dlaczego coś się dzieje lub ktoś coś robi. Takie samo zastosowanie będzie miał spójnik as (oprócz zastosowania w znaczeniu „podczas” – I met Ann as I was walking to work).

Since she is afraid of wasps, she doesn’t want to spend time in the garden.

As it was getting dark, I decided to switch on the lights.

W takim znaczeniu można również użyć because, because of, due to:

Ann doesn’t want to spend time in the garden, because she is afraid of wasps.

Ann doesn’t want to spend time in the garden, because of/ due to her fear of wasps.

Jeśli potrzebujecie przedyskutować omówione spójniki – zapraszam do kontaktu:)

Zdjęcie główne: PDPics z Pixabay

Czytelnicze podsumowanie roku

W 2022 roku udało mi się przeczytać kilka* książek. Nie było żadnych wyzwań ani „ścigania” się kto przeczyta więcej. Czytałam w swoim tempie i kiedy miałam na to ochotę (były tygodnie, że mi się rzeczywiście nie chciało – I didn’t feel like reading).

Postawiałam głównie na literaturę amerykańską, mocno odkurzając tzw. klasyków amerykańskich. Były opowiadania i powieści Vonneguta, Fitzgeralda, Capote, Faulknera oraz dramaty Tennessee Williamsa i Artura Millera. Chwyciłam Dos Passosa, Hemingwaya, Twaina, Hellera, Salingera, Kesey’a. Przeczytałam powieść Quentina Tarantino. Puzo, nie mogę pominąć “Ojca chrzestnego”!I sięgnęłam po Kinga, którego omijałam szerokim łukiem (ze względu na – jak to określam – paranormal activity). Na dwóch powieściach poprzestanę. Przeczytałam „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell i kontynuację opowieści  napisaną przez Donalda McCaiga (i nadal nie lubię Scarlett O’Hary).

W literaturę brytyjską nie zagłębiałam się w ubiegłym roku, ale nie mogę powiedzieć, że ją omijałam:)

Czytałam swoich ulubionych autorów „rozrywkowych” (jeśli zbrodnia może być rozrywką…), a raczej autorki – Christie i Chmielewską. Było kilka biografii poświęconych pewnej aktorce.

Odkryciem roku pozostaje dla mnie Willa Cather, amerykańska pisarka tworząca w pierwszej połowie XX wieku. Better late than never, jak mawiają niektórzy. Zaryzykuję stwierdzenie, że historie zawarte w powieściach Cather są ponadczasowe. Autorka była świetną obserwatorką relacji międzyludzkich, szczególnie damsko-męskich. W swoich utworach stworzyła silne, wyraziste postaci kobiece. Mamy tu Aleksandrę z „Drzewa białej morwy” (tytuł oryginalny to ‘O Pioneers!’, ale polski jest zdecydowanie lepszy – przekonacie się, czytając tę powieść). Są bohaterki mini powieści  „Mój śmiertelny wróg”, „Kopalni diamentów” czy „Złoty pantofelek” oraz Augusta z „Domu pana profesora” i Antonia z „Mojej Antonii”. Każda inna, każda znająca swoją wartość, wierząca w swoje ideały, szukająca swojego miejsca i szczęścia.

Jest też jedna książka (niesławna zresztą), której chciałabym nie przeczytać. Jest to niedokończona powieść Trumana Capote pt. „Spełnione życzenia” (lub “Spełnione marzenia”). Prawdopodobnym zamiarem autora było ukazanie społeczeństwa, a w szczególności środowiska, w którym się obracał, bez upiększeń, takim jakie wówczas było. Znajomi Trumana Capote rozpoznali się w opublikowanych fragmentach i oczywiście wybuchł skandal. Treść jest bardzo nierówna, moim zdaniem. Wciągnął mnie właściwie jeden fragment dotyczący domniemanego zabójstwa.

Nowy rok rozpoczęłam powieścią Agaty Christie pt. „Podróż w nieznane”. Czy to będzie moje motto 2023?:)

Jeśli macie ochotę porozmawiać po angielsku o książkach (i nie tylko), to zapraszam!

satyrasatire
tragediatragedy
legendalegend
opowiadanie, nowelashort story
fantasyfantasy
baśń, bajkafairy tale 
bajkafable
komikscomic book 
poradnik, przewodnikguidebook
powieśćnovel
literatura faktunon-fiction
beletrystykafiction
przygodowaadventure
poezjapoetry
rodzaj literackigenre
Rodzaje literackie

*po dwukrotnym podliczeniu wynik to 137

Zdjęcie główne: Prettysleepy (pixabay.com)

Jesienne bingo czytelnicze – update

W kalendarzu zima (chociaż za oknem dla mnie już dawno). Czas więc na podsumowanie moich trafień w czytelniczym bingo.

Co udało mi się skreślić?

  • książka starsza ode mnie – Mark Twain “Życie na Missisipi”
  • książka autora spoza Europy – Kurt Vonnegut “Popatrz na ptaszka”
  • jednym z bohaterów jest pies – Joanna Chmielewska “Nawiedzony dom”
  • kryminał – Agata Christie “Pajęczyna”
  • książka polecona przez kogoś bliskiego – Stephen King “Pan Mercedes”
  • książka dziejąca się na morzem – Camilla Läckberg “Idziesz do więzienia”

Smuteczek, powiecie? Porażka? W żadnym razie. Bingo nie ustrzeliłam, ale od 26 października (w dniu, w którym przystąpiłam do gry) kilka książek udało mi się przeczytać:) Oprócz “skreślonych” do przeczytanych dołączyły:

  • “Znalezione nie kradzione” Stephena Kinga
  • “Ofiara numer 2117” Jussiego Adlera-Olsena
  • “Zimowe opowieści” Karen Blixen
  • “Kobiety bez litości” Camilli Läckberg
  • “Gold jak złoto” Josepha Hellera
  • “Nagi żar” Richarda Castle’a

    Poza tym, przeczytania książki, poznania jej bohaterów i ich historii nie można uznać za porażkę. A jak poszło wam?
  • to fail – nie udać się, nie powieść się, ponieść porażkę
  • failure – porażka, niepowodzenie
  • to succeed – odnieść sukces, osiągnąć cel
  • success – sukces, powodzenie

Zdjęcie główne: Melanie z Pixabay

Na czas

Macie czasami wątpliwości czy przyjechaliście “on time” czy “in time”? Najważniejsze, że nie za późno:)

  • on time oznacza, że dotarliśmy w miejsce przeznaczenia punktualnie, zgodnie z harmonogramem (nie przed czasem ani nie po wyznaczonym czasie):

    The meeting starts at 10 am. Arrive on time! (= zaczynamy o 10. O tej porze powinieneś być obecny)

    Yesterday she managed to get to work on time. (= przyjechała punktualnie na określoną godzinę)

    Tom always arrives late to work. He’s never on time. (= zawsze się spóźnia = nigdy nie przyjeżdża na czas)

  • in time oznacza, że przybyliśmy w porę, przed czasem:

    I arrived in time to have time for some coffee before the meeting. (= przyjechałem z zapasem czasu żeby wypić kawę przed spotkaniem)

    We need to hurry! We won’t be in time to catch the plane. (= nie dotrzemy przed odlotem samolotu)

    I arrived home just in time to avoid traffic. (= zdążyłem zanim rozpoczął się wzmożony ruch uliczny)


    A jak u was z punktualnością?

    Zdjęcie główne: congerdesign z Pixabay

Czarny piątek – skąd się wywodzi?

Niektóre sklepy w Polsce są już gotowe od dwóch tygodni na tzw. Czarny Piątek. Znacie pochodzenie tego zjawiska?

Pomysł jest czysto komercyjny i sięga 1952 roku. Od tego czasu piątek po Dniu Dziękczynienia jest początkiem świątecznego sezonu zakupowego w Stanach Zjednoczonych. Ale sama nazwa Czarny Piątek nie była używana aż do początku lat 60. XX wieku. Nazwa ta została prawdopodobnie wymyślona w Filadelfii. Czy nawiązywała do zakupów, wyprzedaży i okazji? Zdecydowanie nie:) Używano jej by opisać wzmożony ruch na ulicach tego miasta po Święcie Dziękczynienia.

Jak wiemy pomysł z Czarnym Piątkiem rozprzestrzeniał się i dotarł też do Polski. Co mogą zrobić sklepy by przyciągnąć kupujących (a nie tylko oglądających)? Oferują opcję Kup jeden, a drugi dostaniesz za darmo. Są specjalne oferty dla tych, którzy robią zakupy rano (doorbuster deals lub early birds specials) i dla tych, którzy kupują późno (night owl sales lub specials). Znajdziecie wiele okazji i produktów po obniżonych cenach. Można też dostać wiele rabatów. Jeśli to za mało zawsze możecie sprawdzić wyprzedaże online (cyber sales) lub oferty w Cyber Poniedziałek (to poniedziałek po Święcie Dziękczynienia).

Uważacie, że Czarny Piątek to dobry moment na zakupy świąteczne? Czy to już za późno żeby znaleźć to czego szukacie?

Zdjęcie główne: Elisa z Pixabay

Ulubiona postać literacka?

Zapytano mnie kto jest moją ulubioną postacią literacką. Pytanie zaskoczyło mnie okrutnie i wydobyłam z siebie wysoce nieelokwentne „Yyy, nie wiem … .”

Gdyby zapytano mnie o to gdy miałam lat 12 bez wahania powiedziałabym, że bosman Nowicki z serii Alfreda Szklarskiego. A teraz? Zastanawiałam  się nad odpowiedzią gotując obiad i zajmując się innymi ulubionym pracami domowymi;) I nadal nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Najpierw skłaniałam się ku Hercule Poirot, ale zapewne dlatego, że regularnie „spotykamy” się na przestrzeni lat. Dlaczego Poirot? Jest zorganizowany, przenikliwy, metodyczny. Jest także pomocny i współczujący, szczególnie jeśli o zbrodnię oskarża się niewinną i zwykle bezbronną osobę. Potrafi jednak być zarozumiały, ale „znamy” się na tyle długo, że zwykle kwituję to uśmiechem;)

Później rozważałam  Joanną Chmielewską jako postać z książek Joanny Chmielewskiej (mam już incepcję, czy potrzebuję więcej Chmielewskich?;)) Za poczucie humoru i sarkazm, za oddanie pasjom i przyjaciołom, za twórcze rozwiązywanie problemów (i zbrodni:))

Ale bardzo lubię Holly Golightly ze „Śniadania u Tiffany’ego” za odwagę by żyć według swoich zasad i walkę o swoje dobro. Podobnie Aleksandra, bohaterka „Drzewa białej morwy”, która przede wszystkim walczy o powodzenie i dobro swojej rodziny i potrafi również wybrać to, co dla niej jest najlepsze. Lubię Majora Majora Majora Majora z „Paragrafu 22” za próbę dopasowania się do grupy i sposób rozwiązania problemu gdy grupa nie chciała go zaakceptować. Jest i Carl Mørck z serii o Departamencie Q – za „ewolucję” i za to, że rzeczywiście można na nim polegać.

Zwykle w każdej czytanej przez siebie książce odnajduję postać, która jest niejednoznaczna (tzn. tylko ani dobra, ani tylko zła). Nie potrafię wskazać jednej, ale zostało jeszcze dużo książek do przeczytania;)

A kogo wy lubicie? Jeśli macie ochotę porozmawiać po angielsku o książkach i ulubionych postaciach, to zapraszam do kontaktu.

  • a protagonist – główny bohater powieści
  • an antagonist – „czarny charakter” powieści

Zdjęcie główne: Prettysleepy (pixabay.com)

Here we go again!

20 listopada startują Mistrzostwa Świata w piłce nożnej mężczyzn w Katarze. Wielu z nas zamieni się w znawców futbolu. Czy selekcjoner Michniewicz wybrał najlepszych zawodników? Czy reprezentacja Polski awansuje do gier pucharowych? Jak daleko zajdzie? Jaką taktykę selekcjoner powinien wybrać? Kto jest faworytem do wygrania imprezy, a kto będzie tzw. czarnym koniem. Ilu ludzi, tyle opinii:) Ja swoją również mam, ale zamiast niej podzielę się słowniczkiem zwrotów związanych z piłką nożną. A właściwie to tylko je przypomnę – wiele z nich weszło do użytku codziennego w języku polskim.

  • a goalkeeper – bramkarz
  • a defender – obrońca
  • midfielder – pomocnik
  • a playmaker – rozgrywający
  • a striker – napastnik
  • a centerline, a halfway line, a midfield line – linia środkowa boiska
  • a penalty area – pole karne
  • a foul – faul
  • a corner kick – rzut rożny
  • a penalty kick – rzut karny
  • a free kick – rzut wolny
  • a yellow/ red card – żółta/ czerwona kartka
  • a header – strzał głową
  • extra time – dogrywka
  • half-time – przerwa
  • injury time – doliczony czas gry
  • offside – tzw. spalony
  • a penalty shootout – rzuty karne
  • a referee – sędzia główny
  • a linesman – sędzia liniowy

Pozytywnych emocji!

Zdjęcie główne: midi12 z Pixabay

Jesienne bingo czytelnicze

Pomysł na bingo nie jest niestety mój. Karta do gry została przeze mnie wypatrzona przy okazji wizyty w jednej z filii Biblioteki Raczyńskich.

Zdjęcie własne

A jakie są zasady?

  1. Poproś bibliotekarza o kartę do bingo. (To było najprostsze;))
  2. Skompletuj cztery sąsiadujące pola – w pionie w poziomie lub na skos (jedna przeczytana książka pozwala zaznaczyć jedno pole).
  3. Przyjdź do biblioteki pochwalić się swoim osiągnięciem!

Postanowiłam, że nie gram wstecz. Tzn. nie zaznaczam kategorii związanych z książkami, które przeczytałam przed pobraniem mojej karty do bingo. Ani, że nie dobieram książek pod kategorie. Czytam to, co chcę przeczytać:)

A patrząc na lektury, które obecnie czekają na swoją kolej, nie wróżę sobie sukcesu w tej grze;)

Moja kolejka oczekujących:

Mark Twain “Życie na Missisipi”
Karen Blixen “Zimowe opowieści”
Jussi Adler-Olsen “Ofiara numer 2117”
Kurt Vonnegut “Popatrz na ptaszka”
Joanna Chmielewska “Nawiedzony dom”
Richard Castle “Nagi żar”
Joseph Heller “Gold jak złoto”

A wy przyjmujecie wyzwanie?

Zdjęcie główne (ilustracyjnie – nie jem ani nie piję przy książkach) Melk Hagelslag z Pixabay

Jakim typem osobowości jesteś?

Quizu nie będzie:) Prezentuję kilka określeń na różne typy osobowości. Może znajdziecie “siebie” w tym spisie.

a social butterfly – dusza towarzystwa
He’s a social butterfly. He loves talking to people at parties.

a night owl – nocny marek (potoczne)
Anna is a night owl – she stays up really late.

an early bird – osoba, która lubi wcześnie wstawać
Tim is an early bird – he gets up before his family wakes up.

a couch potato – osoba wylegująca się całe dnie przed telewizorem
I think we are couch potatoes – we spend too much time watching TV.

a wet blanket – smutas, maruda
Sue is such a wet blanket that they never invite her to any events.

a pain in the neck – osoba, która jest utrapieniem, zmorą
I know he’s a pain in the neck and it’s hard to cooperate with him.

a people person – osoba towarzyska
I’m rather an introvert – I’m not a people person

a big mouth – gaduła, osoba niedyskretna
Don’t tell Gina any secrets – she’s got a big mouth.

a cold fish – osoba nieczuła, niewrażliwa
She is very warm and friendly, but her sister’s a bit of cold fish.

Jeśli macie ochotę porozmawiać na zajęciach o różnych charakterach i typach osobowości lub o przeczytanych książkach, to zapraszam na zajęcia.

Zdjęcie główne: Brian Merrill z Pixabay