Jak uniknąć paniki na egzaminie?

W różnych sytuacjach życia codziennego, szkolnego lub zawodowego ulegamy różnym emocjom. Co zrobić żeby nie dać się ponieść tym negatywnym już na samej maturze czy egzaminie ósmoklasisty?


Na pewno warto pójść na egzamin przygotowanym. Jeśli rzetelnie przepracowałeś czas przed egzaminem, twoja pewność siebie jest na dobrym poziomie.


Żeby uniknąć późniejszego stresu pamiętaj żeby arkusz „zakodować” (wpisując swój numer PESEL w odpowiednim miejscu na pierwszej stronie oraz na karcie odpowiedzi).

Przeczytaj instrukcje na pierwszej stronie (dla przypomnienia, być może też dla uspokojenia nerwów). Jeszcze przed dniem egzaminu, podczas lekcji, możesz zapytać nauczyciela lub wychowawcę o procedury egzaminu i poprosić o ich wyjaśnienie lub doprecyzowanie. Wszyscy jesteśmy z procedur przeszkoleni:)


Sprawdź ilość stron swojego arkusza. Jeśli jest ich za mało (lub za dużo) natychmiast zgłoś to prowadzącemu egzamin – przed rozpoczęciem egzaminu, wtedy jest na to czas.


Pierwsza część egzaminu to słuchanie. Tu nie masz wyboru i musisz wykonywać zadania w ustalonej kolejności. Jeśli słuchaniu nie jest twoją mocną stroną – nie odpuszczaj. Wysłuchaj uważnie nagrań – obydwa razy! Z pewnością zwiększysz swoje szanse na wyłapanie informacji, które pozwolą rozwiązać przynajmniej część zadań poprawnie.

Nie musisz rozwiązywać pozostałych zadań arkusza w kolejności ustalonej przez CKE. Na pewno jest taki typ zadań, który jest dla cienie łatwy i jest twoją mocną stroną. Zacznij od nich, a później przejdź do tych, które mogą być bardziej skomplikowane i czasochłonne.


Wypracuj nawyk (przed egzaminem oczywiście) przenoszenia rozwiązań na kartę odpowiedzi (po każdym zakończonym zadaniu!). Pod każdym zadaniem znajdziesz informację : „PRZENIEŚ ROZWIĄZANIA NA KARTĘ ODPOWIEDZI!”. Zastosuj się do niej – unikniesz stresu związanego z utratą punktów za nie przeniesione rozwiązania do zadań.


Jeśli nie upłynął czas przeznaczony na egzamin, sprawdź swoje rozwiązania, wróć do odpowiedzi, których nie jesteś pewny.


W ciągu roku szkolnego rozwiązałeś co najmniej kilkadziesiąt przykładowych zadań matury lub egzaminu ósmoklasisty z angielskiego. Wiesz jak wygląda arkusz i co jest twoją mocną stroną. Nie ma miejsca na panikę!

Powodzenia!

Zdjęcie główne – pixabay.com.

Egzamin ósmoklasisty – przydatne linki

Nadchodząca sesja egzaminacyjna kwiecień/maj przyniesie drugą „edycję” egzaminu ósmoklasisty.

Jeśli jeszcze nie zaczęliście powtórek, to dziś pokażę wam gdzie znaleźć wszystkie informacje związane z tym egzaminem, przykładowe arkusze oraz materiały dodatkowe do ćwiczeń.

Egzamin z angielskiego (bądź innego języka nowożytnego, który zdajecie) odbywa się w trzecim dniu sesji i w tym roku jest to 23 kwietnia. Na pewno pamiętacie, że ta część egzaminu trwa 90 minut.

Jakich rodzajów zadań się spodziewać? Tak jak podczas części z języka polskiego i matematyki – zadań otwartych i zamkniętych. Mamy tu zadania obejmujące rozumienie ze słuchu, znajomość funkcji językowych, rozumienie tekstów pisanych, znajomość środków językowych oraz wypowiedź pisemną. Arkusz z ubiegłego roku jest tu.

Wszystkie struktury gramatyczne obowiązujące na egzaminie, a także przykładowe zadania wraz z rozwiązaniami znajdziecie na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej pod tym linkiem. Informator zawiera też kryteria oceniania wypowiedzi pisemnych. Na pewno warto je szczegółowo przestudiować żeby wiedzieć na co zwrócić szczególną uwagę tworząc wypowiedź pisemną.

Jeśli jeszcze wam mało to tutaj znajdziecie arkusze pokazowe. Można rozwiązać cały arkusz i go sprawdzić – zamieszczono kryteria oceniania:)

CKE na swoim kanale na YouTube zamieściła krótką prezentację dotyczącą egzaminu. Nie przegapcie:)

W 85 dni do matury – a success story

Dziś będę się chwalić. Powiecie, że to nieładnie, ale przedstawiając historie moich Uczniów mam nadzieję zmotywować was do uczenia się angielskiego. Chcę wam pokazać, że ciężka i systematyczna praca rzeczywiście popłaca.

Kiedy w lutym 2011 stratowała pierwsza edycja Treningu do Matury zgłosiła się do mnie ambitna Maturzystka, która miała w planach zdawać angielski rozszerzony.  Okazało się, że jej wiedza i umiejętności mogą być niewystarczające żeby zdać egzamin z oczekiwanym wynikiem. Czas między Treningiem a maturą został jednak spożytkowany bardzo efektywnie.  Wyniki mówią same za siebie: ustna 100%, poziom podstawowy 100%, poziom rozszerzony 85%. Ile trwała nasza współpraca? Policzyłam- 85 dni. Ówczesna Maturzystka wykazała się olbrzymią determinacją- odrabiała wszystkie zadania (a było ich sporo), napisała wszystkie zadane przeze mnie rozprawki, opisy i opowiadania. Przepracowała efektywnie wszystkie zajęcia.  I obdarzyła mnie dużym zaufaniem stosując się do wszystkich wskazówek i podpowiedzi.

A jak daleko jesteście wy z planowaniem przygotowań i samymi przygotowaniami do matury? Jeśli potrzebujecie pomocy egzaminatora OKE w Poznaniu, chcecie skorzystać z mojej wiedzy i doświadczenia w pracy z maturzystami, to zapraszam do kontaktu.

Zdjęcie z https://www.pexels.com/

Odważ się mówić

W ubiegłym tygodniu opisywałam krótko historię Pau Capell’a podczas tegorocznego biegu dookoła Mt. Blanc (wpis tu) i to jak zaplanował i realizował swoje cele na bieg.

Podczas wywiadu po biegu (dla iRunFar.com), Pau daje nam jeszcze jedną lekcję.

Obejrzyj: https://www.irunfar.com/2019/09/pau-capell-2019-utmb-champion-interview.html

Czy Hiszpan mówi idealnie po angielsku? Czy jego wymowa jest w stu procentach poprawna, tak samo jak użyte czasy i słownictwo? Zapewne odpowiesz, że nie.

Ale hiszpańskie biegacz motywuje nas do mówienia po angielsku nawet jeśli nasz język nie jest perfekcyjny.

Meghan, która rozmawiała z Pau, jest Amerykanką. Nie śmiała się z wypowiedzi swojego rozmówcy, wspierała go podczas rozmowy, zadawała dodatkowe pytania. Uwierzcie mi, że nikt nie będzie się śmiał ani nie będzie krytykował waszego poziomu angielskiego. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. Warto się odważyć!

Jeśli chcesz się przekonać, że da się mówić już na pierwszych zajęciach- napisz do mnie lub zostaw komentarz.

Zdjęcie z https://pixabay.com

Wyznacz swoje cele

Niektórzy mówią żeby mierzyć siły na zamiary.

Pau Capell i Courtney Dauwalter  to tegoroczni zwycięzcy Ultra-Trail du Mont-Blanc . Bieg ten liczy 171 km i organizowany jest od 2003 roku.  Wiedzie przez Włochy, Szwajcarię i Francje dookoła podnóża Mt. Blanc. Miałam okazję zobaczyć finisz obu biegaczy (niestety nie w Chamonix)  i posłuchać wywiadów z nimi dzień po biegu.

Reporterka portalu iRunFar zapytała Pau o jego strategię na bieg oraz jakie myśli krążyły mu po głowie kiedy na trzecim kilometrze nie było koło niego już żadnych rywali (Pau biegł samotnie do mety). Hiszpański biegacz miał jasno nakreślony plan przed biegiem – być w wyznaczonym przez siebie czasie na danym punkcie kontrolnym. Nie oglądał się na rywali, nie zastanawiał się gdzie oni są, ale konsekwentnie realizował swój plan. Pau Capell pokazuje nam, że jeśli działamy według planu, to możemy osiągnąć określone cele.

Rozpoczynając naukę angielskiego (lub wracając do nauki po latach) warto pomyśleć, co chcesz osiągnąć. Pomyśl o swoim głównym celu, osiągnięciu (chcę zrozumieć, co mówią w wiadomościach na BBC, chcę pisać maile bez błędów, chcę dogadać się z szefem z Wielkiej Brytanii). Czy da się ten cel osiągnąć od razu? Na pewno nie. Najważniejsze to chcieć ten cel zrealizować.  Dalej najlepiej rozbić go na mniejsze części, kroki i koncentrować się na ich realizacji. Określ też czas realizacji swojego celu. Zapisz i cel główny, i mniejsze cele – będziesz mógł  do nich wrócić i ocenić postęp realizacji.

Na przykładzie Pau Capell’a:

– celem głównym dla Hiszpana było wygranie rywalizacji w tegorocznym biegu UTMB,

– żeby to osiągnąć koncentrował się na mniejszych krokach – na dotarciu do kolejnego punktu kontrolnego w określonym przez siebie czasie,

– na tej podstawie Pau mógł określić przybliżony czas dotarcia na metę (czas realizacji) ,

– a swoje plany/ czasy rozpisał (zapis celu).

Jeśli nie masz pewności jaki jest twój cel i jak go zrealizować – wyślij wiadomość lub spotkajmy się na Skype.

Zdjęcie główne: https://unsplash.com/

Kiedy zacząć uczyć się angielskiego

…i dlaczego nigdy nie jest za późno.

Wrzesień to czas powrotów uczniów do szkół. Zauważyłam, że wielu dorosłych również rozpoczyna lub wraca do nauki angielskiego jesienią. Często spotykam się też ze stwierdzeniami „chciałbym się uczyć, ale mam już swoje lata i to za późno” i „nie dam rady”. Być może takie podejście spowodowane jest niezbyt pozytywnym doświadczeniami z nauką języka lub pozornym brakiem czasu.

Jeśli wasze doświadczenia z angielskim były pozytywne i chcecie wrócić do nauki, możecie kontynuować ją w tej formie, która była dla was dogodna (indywidualnie, w grupie). Jeśli wasze doświadczenia są niezbyt pozytywne, a mimo to chcecie rozpocząć przygodę z angielskim (na nowo) wybierzcie dla siebie coś innego. Opcji jest wiele. Nie musicie siedzieć nad podręcznikiem i przerabiać lekcja po lekcji. Uważacie, że monotonne ćwiczenia gramatyczne nie są dla was? Czytajcie artykuły o interesującej was tematyce (choćby miała to być relacja z wydarzenia sportowego) i przedyskutujcie z lektorem na zajęciach. Te nudne struktury gramatyczne, podobnie jak słownictwo, łatwiej przeanalizować w kontekście. Nie lubicie zajęć u lektora ani nie chcecie żeby lektor przychodził do was? Są zajęcia przez Skype lub telefon. Uważacie, że spacer z angielskim i waszym pupilem to opcja dla was? Pozytywnie działa na was gwar ulubionej kawiarni? Znajdźcie lektora, z którym będziecie uczyć się w takiej formie.

Uczymy się przez całe życie. Sama w ubiegłym roku zaczęłam uczyć się grać w szachy (poziom trudności tej gry określam jako znacznie wyższy niż złożoność trzeciego trybu warunkowego lub inwersji😉). Dlatego będę twierdzić, że nigdy nie jest za późno, by zacząć naukę czegokolwiek. Chociażby angielskiego.

P.S. Jeśli wasze ulubione wymówki to „Nie chce mi się” i „Nie dam rady” to zdradzę wam, że temu wpisowi towarzyszyły dwa misie- Niechcemiś i Niedaradek😉 Jak widać- można.