Jak uniknąć paniki na egzaminie?

W różnych sytuacjach życia codziennego, szkolnego lub zawodowego ulegamy różnym emocjom. Co zrobić żeby nie dać się ponieść tym negatywnym już na samej maturze czy egzaminie ósmoklasisty?


Na pewno warto pójść na egzamin przygotowanym. Jeśli rzetelnie przepracowałeś czas przed egzaminem, twoja pewność siebie jest na dobrym poziomie.


Żeby uniknąć późniejszego stresu pamiętaj żeby arkusz „zakodować” (wpisując swój numer PESEL w odpowiednim miejscu na pierwszej stronie oraz na karcie odpowiedzi).

Przeczytaj instrukcje na pierwszej stronie (dla przypomnienia, być może też dla uspokojenia nerwów). Jeszcze przed dniem egzaminu, podczas lekcji, możesz zapytać nauczyciela lub wychowawcę o procedury egzaminu i poprosić o ich wyjaśnienie lub doprecyzowanie. Wszyscy jesteśmy z procedur przeszkoleni:)


Sprawdź ilość stron swojego arkusza. Jeśli jest ich za mało (lub za dużo) natychmiast zgłoś to prowadzącemu egzamin – przed rozpoczęciem egzaminu, wtedy jest na to czas.


Pierwsza część egzaminu to słuchanie. Tu nie masz wyboru i musisz wykonywać zadania w ustalonej kolejności. Jeśli słuchaniu nie jest twoją mocną stroną – nie odpuszczaj. Wysłuchaj uważnie nagrań – obydwa razy! Z pewnością zwiększysz swoje szanse na wyłapanie informacji, które pozwolą rozwiązać przynajmniej część zadań poprawnie.

Nie musisz rozwiązywać pozostałych zadań arkusza w kolejności ustalonej przez CKE. Na pewno jest taki typ zadań, który jest dla cienie łatwy i jest twoją mocną stroną. Zacznij od nich, a później przejdź do tych, które mogą być bardziej skomplikowane i czasochłonne.


Wypracuj nawyk (przed egzaminem oczywiście) przenoszenia rozwiązań na kartę odpowiedzi (po każdym zakończonym zadaniu!). Pod każdym zadaniem znajdziesz informację : „PRZENIEŚ ROZWIĄZANIA NA KARTĘ ODPOWIEDZI!”. Zastosuj się do niej – unikniesz stresu związanego z utratą punktów za nie przeniesione rozwiązania do zadań.


Jeśli nie upłynął czas przeznaczony na egzamin, sprawdź swoje rozwiązania, wróć do odpowiedzi, których nie jesteś pewny.


W ciągu roku szkolnego rozwiązałeś co najmniej kilkadziesiąt przykładowych zadań matury lub egzaminu ósmoklasisty z angielskiego. Wiesz jak wygląda arkusz i co jest twoją mocną stroną. Nie ma miejsca na panikę!

Powodzenia!

Zdjęcie główne – pixabay.com.

8 minut z angielskim – sprawdź!

Co zrobić jeśli ma się mało czasu i trzeba podnieć swoje umiejętności językowe? To samo pytanie zadał mi jeden z klientów- inżynier w japońskiej firmie. Standardowe zajęcia nie sprawdziły się (były odwoływane i przekładane). Zaproponowałam opcję 8 minut z angielskim.

Co to jest? Jak to działa? Założeniem takiej formy nauki jest codzienna rozmowa przez telefon przez osiem minut żeby wytworzyć dobry nawyk. Raz w tygodniu umawiamy się serię rozmów telefonicznych i codziennie rozmawiamy na zadany temat.

Czy to działa? Zdecydowanie tak. Nie musisz dojeżdżać na zajęcia, nie tkwisz w korkach i oszczędzasz swój czas. Masz mini zajęcia z angielskiego codziennie, a nie tylko raz w tygodniu.

To był dobry wybór dla mojego klienta – podniósł swoją komunikatywność i robi mniej błędów. Jest mu też łatwiej porozumieć się z japońskimi szefami.

Jeśli chcecie wypróbować  8 minut z angielskim, to dajcie znać.

Zdjęcie główne pixabay.com

Zadanie domowe – czy to zawsze złe rozwiązanie

Zadanie domowe większości kojarzy się ze siedzeniem przy biurku i żmudnym rozwiązywaniem zadań, uzupełnianiem ćwiczeń bądź tłumaczeniem zdań.  I zdaje się mieć więcej przeciwników niż zwolenników. Ale czy zawsze jest to złe rozwiązanie?

Zadania domowe służą przećwiczeniu, powtórzeniu  i utrwaleniu omawianego materiału.  Uczniowi pozwala to przeanalizować materiał, sprawdzić czy rzeczywiście zrozumiał oraz wyciągnąć wnioski.  Wnioskiem może być pytanie do nauczyciela bądź lektora dotyczące mniej zrozumiałej lub trudniejszej dla ucznia kwestii. Systematyczne odrabianie zadań przygotowuje ucznia do omawiana kolejnych zagadnień.

Usłyszałam kiedyś od rodzica, że zadania domowe pomagają sprawdzić i kontrolować, co obecnie jest przerabiane w szkole oraz monitorować (aby szybko zareagować) z czym dziecko ma problemy. Trudno się tu nie zgodzić:)

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której uczeń przygotowujący się do egzaminu  maturalnego lub ósmoklasisty odmawia odrabiania zadań domowych lub zapomina (lub też „zapomina”) o nich. Szczególnie jeśli z jakiegoś powodu ma zaległości. Bez  systematyczności i regularnej pracy własnej ucznia w domu, nie ma możliwości zdania egzaminu z satysfakcjonującym wynikiem.

Dodatkowo zadania domowe pomagają uczyć systematyczności, planowania i organizacji – cech, które są przydatne podczas studiów czy w pracy.

A jakie jest wasze zdanie w kwestii zadań domowych? Pamiętajcie, że przychodząc do mnie na zajęcia przygotowujące do matury, egzaminu ósmoklasisty lub egzaminu międzynarodowego musicie liczyć się  z tym,  że zadań domowych będzie sporo!:)

Zdjęcie – pixabay.com

Angielski przez Skype – jak to działa

Co jakiś czas kontaktują się ze mną osoby, które chciałyby się uczyć angielskiego przez Skype, ale nie wiedzą jak takie zajęcia wyglądają. I właściwie z góry zakładają, że to nie dla nich. Jednak po zajęciach próbnych 90% z nich zmienia zdanie.

Jak to działa? Jak wyglądają konwersacje przez Skype?

Od strony technicznej potrzebna jest aplikacja Skype zainstalowana na komputerze, laptopie, tablecie, w telefonie. Podczas zajęć możecie skorzystać z zestawu słuchawkowego. Ja korzystam i zdecydowanie polecam – mogę skoncentrować się na tym, co mówi mój rozmówca, nie rozpraszają mnie dźwięki, na przykład zza okna. Swojego rozmówcę widzę oczywiście na monitorze dzięki kamerze. A czat Skype pełni rolę “tablicy”- tam zapisujemy słownictwo i wyrażenia gramatyczne. Właściwe to jak zajęcia face-to-face, ale bez wychodzenia z domu:)

Zwykle przesyłam materiały z wyprzedzeniem przed zajęciami (kilka dni wcześniej) – można się wtedy przygotować pod kątem leksykalnym lub zastanowić jak podejść do tematu. Czasami jest to zestaw pytań, czasami link do artykułu z BBC lub innego źródła, a czasami link do słuchania (Ted Talks, BBC reel, czasami wypatrzę coś interesującego na YouTube- w zależności od preferencji). Jeśli potrzeba “powalczyć” z gramatyką i słownictwem- przesyłam odpowiednie materiały.

Czy jest się czego bać? Sądzę, że nie. Ale jeśli nadal macie wątpliwości co do konwersacji przez Skype, to sprawdźcie sami jak to działa podczas zajęć próbnych.

Zdjęcie główne: www.pexels.com

W 85 dni do matury – a success story

Dziś będę się chwalić. Powiecie, że to nieładnie, ale przedstawiając historie moich Uczniów mam nadzieję zmotywować was do uczenia się angielskiego. Chcę wam pokazać, że ciężka i systematyczna praca rzeczywiście popłaca.

Kiedy w lutym 2011 stratowała pierwsza edycja Treningu do Matury zgłosiła się do mnie ambitna Maturzystka, która miała w planach zdawać angielski rozszerzony.  Okazało się, że jej wiedza i umiejętności mogą być niewystarczające żeby zdać egzamin z oczekiwanym wynikiem. Czas między Treningiem a maturą został jednak spożytkowany bardzo efektywnie.  Wyniki mówią same za siebie: ustna 100%, poziom podstawowy 100%, poziom rozszerzony 85%. Ile trwała nasza współpraca? Policzyłam- 85 dni. Ówczesna Maturzystka wykazała się olbrzymią determinacją- odrabiała wszystkie zadania (a było ich sporo), napisała wszystkie zadane przeze mnie rozprawki, opisy i opowiadania. Przepracowała efektywnie wszystkie zajęcia.  I obdarzyła mnie dużym zaufaniem stosując się do wszystkich wskazówek i podpowiedzi.

A jak daleko jesteście wy z planowaniem przygotowań i samymi przygotowaniami do matury? Jeśli potrzebujecie pomocy egzaminatora OKE w Poznaniu, chcecie skorzystać z mojej wiedzy i doświadczenia w pracy z maturzystami, to zapraszam do kontaktu.

Zdjęcie z https://www.pexels.com/